UnBlock kontra AdBlock, pierwsze starcie.

W dniu dzisiejszym Łukasz Kapuśniak i Maciej Sawa z firmny Cloud Technologies opublikowali tekst o swoim programie UnBlock który ma nie pozwolić na blokowanie reklam.

Pomijając zachwalanie własnego programu co jest zupełnie naturalne, Autorzy uzasadniają to w dosyć ciekawy sposób, nadmienię, że bardzo jednostronny. Wychodzi na to, że za szczytnymi hasłami obrony bezpłatnego internetu stoi jak zwykle kasa, bo jak mawiał mój znajomy, „jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o piniondze”.

Zaczyna się ostro, po jednej stronie każdy kto blokuje reklamy to cebulak, złodziej i oszust który okrada biedne, wartościowe portale które dwoją się i troją żeby dostarczyć internaucie wartościowych treści.
A po drugiej stronie właśnie te dobre i okradane portale, redagowane przez niedouczonych, kiepsko opłacanych licealistów, gdzie większość treści to cycki i gole d… różnych celebrytek, a jak trafi się na wartościowy temat to i tak z niego niewiele wiadomo bo myli się miliony z miliardami, a po tekście widać, że „polska język być trudna język”.

>> To nie jest sieć dla cebulaków – albo reklama, albo pożegnaj się z Władysławem Jagiełłą.
Być albo nie być. W swoim zaślepieniu Autorzy nie widzą trzeciej możliwości, otóż te portale ogląda się czasami tylko dlatego, że są darmowe. Gdyby wprowadzono opłaty/abonament to pies z kulawą nogą nie kupi tego. Chyba, że konkurencja, na takiej zasadzie jak nowy model samochodu pierwsi kupują złodzieje do rozpracowania.

>> Stawiając sprawę na ostrzu noża: czy wolisz zapłacić za dostęp do ulubionych treści w sieci oglądaniem reklam, czy też preferujesz stałe polecenie zapłaty na konto wydawców, biletami Narodowego Banku Polskiego, z podobizną Władysława Jagiełły?
Panowie Autorzy. Tam nie ma wartościowych treści. Gołe cycki można wszędzie zobaczyć. A to co prezentuje 99% serwisów w sieci to zwykle dno. Kiedyś np. Onet czy WP to były wręcz synonimy internetu. Można było tam wejść i nie było po co wychodzić. A dziś to główne portale wręcz upodliły sieć. Cycki, celebrytki, żarcie, randki i pseudoredakcyjne treści tworzone przez licealistów i stażystów. No i oczywiście najeb…. do bólu reklam.

>> „Ale ja blokuję reklamy, więc nie płacę nic!”. Brawo Ty. Ale to właśnie tutaj zaczynają się schody i zaczyna pachnieć prażoną cebulką, Januszku.
Chyba jednak Panowie Autorzy pachnie hipokryzją.

>> Tak, to my chcemy odblokować reklamy, które wcześniej zostały zablokowane adblockerami. To my stoimy za UnBlockiem, który wywołał burzę w sieci. Pracowaliśmy nad tym wynalazkiem blisko rok. I nie boimy się słowa „wynalazek”. UnBlock czeka na otrzymanie patentu w Urzędzie Patentowym RP. To zupełnie nowa jakość i mechanika emisji reklamy internetowej. Wystarczyła jednak chwila, aby nasza technologia spotkała się z ogłuszającym piskiem ze strony internautów: „Olaboga, co oni robią! Zamach na Internet! Chcą nas przysypać reklamami!”.
Panowie, bez przesady. Już Zawisza Czarny wiedział, że „co ludzka ręka stworzyła, to ludzka ręka zburzyć może”. Dziś macie swoje pięć minut, ale jutro ktoś napisze inny program który zablokuje Wasz, albo co gorsza dla waszych klientów, to userzy wyniosą się tam gdzie da się blokować reklamy lub jest ich zupełnie mniej.

>> Mało kto już doczytał, że odblokowana przez nasz UnBlock reklama nie będzie miała masowej i natarczywej formy. Wydawca będzie mógł wybrać, w jakim formacie zostanie wyświetlona.
Dziś również to może zrobić, a jakoś tego nie widać. Wręcz przeciwnie, reklam staje się coraz bardziej nachalna, agresywna, wręcz chamska.

>> Będzie mógł ją spersonalizować, czyli sprofilować pod konkretnego internautę, dzięki danym o jego/jej zainteresowaniach i zachowaniach: o tym, co lubicie, a czego nie.
Tak, bajki dla babci na dobranoc. Spersonalizować to możecie siebie. Spróbujcie mnie spersonalizować, codziennie inna tożsamość w sieci, zmienne ip, zero ciasteczek i innego syfu. I coraz więcej osób tak robi.

>> Mało kto wie, że UnBlock chce ucywilizować reklamę.
Chyba wszyscy myślą, że UnBlock chce zgarnąć kasę za utrudnianie blokowania reklam.

>> Mało kogo interesowało, że stworzyliśmy UnBlocka widząc, że w Polsce już co trzeci internauta (37 proc.) korzysta z adblockerów, generując w ten sposób gigantyczne straty dla wydawców.
To tylko Wasze pobożne życzenia i bełkot dla przyszłych klientów. Nie ma żadnych realnych strat, bo gdyby nie udało się zablokować reklam to tych internautów by nie było. Panowie, paniali? To na moim przykładzie, nie wejdę na portal na którym nie uda mi się zablokować reklam, więc gdzie te straty.

>> Mało kto rozumie, że za kilka lat te liczby odbiją się internautom czkawką w postaci stałych, abonamentowych opłat, które będą musieli ponosić chcąc uzyskać dostęp do treści na swoich ulubionych serwisach.
Kolejna marketingowa bzdura wynikająca z pobożnych życzeń. Zróbcie prosty test, zablokujcie dostęp na jeden dzień do portali poprzez opłaty. zaryzykuje twierdzenie, że nikt nie zapłaci. Płatność w sieci to nie alternatywa dla blokowania reklam. Wydawcy dobrze to wiedzą, ale straszą na wyrost.

>> Mało kto wie, że w rankingu blokowania reklam polscy internauci zajmują drugie miejsce w Europie, zaraz za ich kolegami z Grecji.
Zawsze byliśmy sprytniejsi od innych nacji.

>> Mało kto przejmuje się tym, że w wyniku popularyzacji programów blokujących coraz więcej serwisów, ratując się przed stratami, przechodzi za paywall, wprowadzając opłaty dotykające wszystkich użytkowników.
Pokażcie mi ile jest takich w Polsce gdzie podobno najwięcej reklam się blokuje? Nie ma?

>> Zbierając to wszystko do jednego zdania: mało kto rozumie, że blokowanie reklam to działanie na rzecz płatnego Internetu. Jeśli postawimy sprawę w ten sposób, to blokowanie reklam nie wygląda już tak kozacko, prawda?
Mało kto rozumie, że blokowanie reklam to oczyszczenie internetu z gównianych serwisów, powielających niechlujnie te same bezwartościowe treści, za to nasr… reklamami aż po brzegi ekranu. Te serwisy które zaprezentują wartościową treść, do tego z reklamami w granicach rozsądku to przeżyją. Reszta do piachu, cyfrowego.
Panowie Autorzy, mało kto rozumie i Wy jak widać również, że rozwój internetu to nie powstawanie coraz bardziej debilnych apek, gównianych serwisów, kolejnych stron prezentujących gole cycki i dupy i żyjących z nachalnych reklam do powiększania tego i owego.

>> Cześć. Jestem Łukasz. Odpowiadam za analizę danych i dopasowywanie reklam w sieci do Waszych zainteresowań i Waszego światopoglądu. (…) Szlag mnie trafia, gdy widzę twórców świetnych treści, okradanych z każdego wypracowanego wiersza.
Pokażesz te świetne treści? Chyba mamy inny internet. Bo moje doświadczenia są proste jak budowa cepa, im gorsze treści tym więcej reklam. Przyznaję, że znam kilka stron wartościową treścią, ale o dziwo tam nie ma potrzeby blokowania reklam.

>> W Internecie siedzę od dziecka
Ja dłużej, od początku internetu. Swoje lata mam i śmiem twierdzić, że w czasach gdy ja korzystałem z internetu to Wy z trudem łapaliście równowagę na nocniku. I wtedy jakoś nie było takiego syfu reklamowego, treści było bardziej wartościowe a wydawcy żyli i jak widać przeżyli.

>> czuję, że to równia pochyła.
Kwestia gdzie nos przyłożysz, Ty chyba przykładasz go do bankomatu. To nie równia pochyła, to katharsis, oczyszczenie. Wartościowe treści się obronią chociażby opłatami. Zniknie całe śmieciowe gówno tak jak mgła. Wiem Łukaszu, że dla Was im więcej wydawców syfu w sieci tym więcej potencjalnych klientów na Wasz program. I znów chodzi o piniondze. Tym razem te które Wy chcecie zarobić.

>> Jedni nie chcą dać zarobić, więc inni nie chcą podnosić poziomu. Często to z tego powodu wydawcy publikują miałkie teksty. Bo i tak połowa z nich pewnie na siebie nie zarobi.
To nie userzy zaczęli zabawę tylko pazerność wydawców. Już pisałem, kiedyś tak nie było. Reklamy było znośne i nikt ich nie blokował. Dziś kiedy userzy dostali narzędzia do blokowania reklam to nagle branża wydawnicza się obudziła i wylewa krokodyle łzy.

>> Po co nam i Wam jest UnBlock? Po to, żeby Internet pozostał darmowy. Internet to nie darmonet. To nie Cebulandia. UnBlock jest po to, żeby portale zmagające się z blokowaniem reklam nie musiały w efekcie przechodzić za paywall.
A więc jak zwykle chodzi o piniondze.

>> Chcesz darmowych treści, bez reklam? (…) Do kina spóźniaj się 15 minut.
Podałeś dobry przykład reklamowego kurestwa. Płacę za bilet, ale jednak muszę obejrzeć reklamy. To nieuczciwe, to zwykłe kurestwo.

>> Bądź uczciwy. Reklama to forma zapłaty.
Jestem uczciwy. I byłem. I nadal jestem. Czasami do przesady, bo wysyłam jak Don Kichot meila do reklamodawcy, że stosuje zbyt nachalną reklamę która mnie irytuje i przeszkadza. Ale jak długo można być uczciwym, kiedy druga strona wykorzystuje tę uczciwość po to żeby cię wydymać? Żeby na podstronie 80% treści zajmowały niekiedy reklamy. Z mojego doświadczenia wiem, że im więcej ktoś mówi o uczciwości, tym bardziej jest nieuczciwy. Tak nieuczciwy jak większość wydawców którym się wydaje, że są okradani, a przecież oni prezentują takie świetne treści, powielone tysiące razy, do tego z błędami.
Jeżeli reklama to forma zapłaty, to ktoś od nas chce lichwiarskich opłat.

>> Kiedyś o młodych internautach, którzy z uporem godnym maniaka siali ferment na forach internetowych, lżąc innych użytkowników, mówiło się: „dzieci Neostrady”. Dzisiaj są już dojrzałymi trollami. Jak jednak określić tych użytkowników, którzy z fanatyzmem blokują wszelką reklamę w sieci, a zarazem chcą mieć wszystko „za darmo!!!”, nie przyjmując wytłumaczenia, że „tak się nie da”, bo Internet żyje z reklam? No jak? Cebulaki? Darmozjady?
Prekursorów. Odnowicieli internetu. To dzięki nim (i mnie) zniknie większość syfu. Ten syf internetowy utrzymuje się tylko z reklam. Znikną reklamy to zniknie całe bagienko. Zostanie wartościowy trzon za który będzie można nawet zapłacić. Zostaną Ci uczciwi którzy będą w stanie zawrzeć uczciwą umowę z internautami. My nie będziemy blokować reklam, w zamian za to reklam będzie mniej i nie będą uciążliwe.
Proste jak budowa cepa. Tylko że tu nie ma miejsca na Wasz program, i stąd chyba Wasze poglądy.





2 komentarzy do “UnBlock kontra AdBlock, pierwsze starcie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *